Podlascy restauratorzy walczą o przeżycie. W sobotę organizują protest [AUDIO]

2020-10-29 19:50 Paweł Jakubowski
gastro protest
Autor: Paweł Jakubowski

Branża gastronomiczna w Białymstoku załamuje ręce po wprowadzonych kilka dni temu kolejnych obostrzeń. Nasze obroty spadły niem al do zera, Bankrutujemy - mówią białostoccy restauratorzy i zapowiadają ana sobotę protest.

Walczymy o przetrwanie - mówią białostoccy przedstawiciele branży gastronomiczno- hotelowej i na najbliższą sobotę zapowiadają protest pod hasłem "Ostatnia Wieczerza". Chcą w ten sposób sprzeciwić się zamknięciu lokali i restauracji oraz braku realnego wsparcia i dialogu ze strony rządu.

Jesteśmy zdeterminowani, bo bankrutujemy- przyznaje Tomasz Skurski właściciel restauracji "Pięć Dębów" w Supraślu. 

Posłuchaj: Jesteśmy zdeterminowani, bo bankrutujemy

Zabroniono nam po prostu pracować, ale nie przygotowano żadnego scenariusza, dlatego wyjdziemy na ulice. Chcemy pokazać jak bardzo jest źle - podkreślają restauratorzy. 

Branża gastronomiczna wysłała pismo do Wojewody Podlaskiego oraz Prezesa Rady Ministrów, w których zawarła kilka postulatów:

-zwolnienie ze składek ZUS

- zwolnienie z  podatku dochodowego od wynagrodzeń

- obniżenie do 5% stawki podatku VAT na wszystkie usługi

- możliwość pracy w ograniczonym zakresie i nowymi obostrzeniami

Spacer branży gastronomicznej rozpoczyna się w sobotę o godz 12:00 na Rynku Kościuszki

Strajk Kobiet w Białymstoku