Większe koszty transportu

i

Autor: pixabay

Płacz i płać - taka perspektywa rysuje się przed wójtami sześciu gmin z Żywiecczyzny. Chodzi o gminy, do których dojeżdżają autobusy MZK Żywiec

2020-10-07 11:04

Ostatnie negocjacje skończyły się tym, że wozokilometr będzie kosztował 3 złote 99 groszy, a z końcem marca rozwiązane zostanie dotychczasowe porozumienie z miastem

- Problem jest poważny. Ciągle rosną dopłaty gmin do wozokilometra: 2019 płaciliśmy 2 złote 40 groszy a na rok 2020, to już 3, 40. Nowe warunki - od października to już blisko cztery złote dopłaty. Jakby tego było mało, z końcem marca rozwiązane zostają nasze dotychczasowe umowy z miastem i będziemy musieli podpisywać nowe - relacjonuje Barbara Kos-Harat wójt gminy Czernichów.- Oczywiście nie zostawimy naszych mieszkańców i będziemy twardo negocjować - zapowiada. - Dzieci muszą dojechać do szkół, dorośli do pracy. Ale jestem trochę rozgoryczona, takim stawianiem mnie pod ścianą, bez możliwości jakiegokolwiek wyboru - komentuje Barbara Kos-Harat.Zdaniem pani Wójt - w transporcie publicznym brakuje zdrowej konkurencji. - Odbieram tę sytuację trochę jak monopol, na który jesteśmy skazani - dodaje nasza rozmówczyni. Na stole negocjacyjnym są dwa rozwiązania - albo sześć gmin podpisze wspólne porozumienie z miastem, lub też każda z gmin będzie umowę podpisywać sama, co może się niektórym opłacać, np. gminie Radziechowy-Wieprz, której koszty bilansują się wpływami z biletów.W ubiegłym roku gmina Czernichów dopłaciła do żywieckiego MZK blisko 380 tysięcy, w tym roku - po podwyżce - ma to być ponad 540 tysięcy. Żywieckie MZK obsługuje mieszkańców sąsiadujących z Żywcem gmin - Czernichów, Gilowice, Lipowa, Łodygowice, Radziechowy-Wieprz i Świnna.

Trudne negocjacje - mówi Barbara Kos-Harat wójt gminy Czernichów
Sonda
Czy rząd powinien wprowadzić obostrzenia na 1 listopada?