Na boisku liczy się tylko piłka. Kobiety na murawie

2020-07-07 16:34 Katarzyna Graboń
Kobieca Akademia Piłki Nożnej w Pitrzykowicach
Autor: Kobieca Akademia Piłki Nożnej

W podżywieckich Pietrzykowicach panie grają w piłkę nożną. Od 2015 roku działa tam Kobieca Akademia Piłki Nożnej

- Kiedy wychodzę na boisko - nic innego się nie liczy - deklaruje grająca od czterech lat Joanna Grabska. - Wysiłek fizyczny to przede wszystkim odpoczynek dla głowy, a to się przydaje - przyznaje. - W szatni staramy się budować dobrą atmosferę, i właśnie tam rozwiązujemy każdy konflikt - wyjaśnia. - Oczywiście zdarza się nam komentować kolor paznokci, ale z równym zaangażowaniem komentujemy także nowe „korki”. Poza tym, staramy się oczywiście dbać o wygląd, przecież musimy dobrze się prezentować na boisku - dodaje z uśmiechem zawodniczka.
Kapitan drużyny LKS Bory Pietrzykowice Weronika Żydek - przyznaje, że od zawsze chciała grać w piłkę nożną, ale nie było wcale tak łatwo. - Moja mama na początku była przeciwna, ale od zawsze grałam ze starszym bratem… Kiedyś, chyba przy okazji dożynek, dziewczyny zawołały mnie bym zagrała i… tak już zostałam. To jest to!
Bycie kapitanem to nie tylko prestiż, ale przede wszystkim duża odpowiedzialność. - Na boisku nic się nie liczy, resztę odkładamy i skupiamy się na tym co mamy do zrobienia - dodaje Weronika.
Warto zaznaczyć, że dziewczyny w Pietrzykowicach ćwiczą cztery razy w tygodniu i do tego rozgrywają sparingi w weekendy. - Bywa ciężko łączyć to wszystko z nauką, ale… jak się chce, to wszystko da się pogodzić - komentuje Weronika.
Wszystko zaczęło się od rodzinnego kopania w piłkę. Zazwyczaj grali jednak bracia, z czasem jednak i dziewczyny zdecydowały, że również one mogą coś zdziałać na boisku. W ten sposób w Pietrzykowicach powstała pierwsza drużyna kobiet, które poświęcają swój czas by grać w piłkę nożną. Drużyna stała się początkiem większego przedsięwzięcia, czyli Kobiecej Akademii Piłki Nożnej, która obecnie działa już jako fundacja.
- Drużyna kobiet powstała w 2015 roku, którą stworzyły dziewczyny, które po prostu chciały się ruszyć i sobie pograć - wspomina trener Daniel Grabski. - Z czasem stwierdziliśmy, że pójdziemy o krok dalej i ogłosiliśmy nabór. Odzew był tak ogromny, że otworzyliśmy Kobiecą Akademię Piłki Nożnej i dziś szkolimy dziewczynki mające zaledwie cztery latka, ale i panie mające czterdzieści lat - wyjaśnia nasz rozmówca.
Jak podkreśla trener w rozmowie z Radiem Eska - Akademia to przede wszystkim stworzenie dziewczynom możliwości rozwoju. Chcieliśmy wyciągnąć dziewczynki sprzed telewizorów i komputerów. Chcieliśmy też złamać stereotyp, że piłka nożna to wyłącznie męski sport. Na pierwsze treningi przyszły moje siostry, potem kuzynki, potem ich koleżanki i tak powstał pierwszy skład. Pierwsze mecze, pierwsze sukcesy i z czasem zaczęło pojawiać się coraz więcej dziewczyn. - wspomina Daniel Grabski.
- Jako trener cenię sobie też czas, kiedy grała z nami zawodniczka z orzeczoną niepełnosprawnością - jej zapał i wytrwałość pokazały nam że dzięki uporowi i pasji - możemy z każdej dziewczynki wykrzesać talent, który być może później zaowocuje na profesjonalnej murawie - dodaje.
W każdej miejscowości znajdzie się kilka dziewczyn, które kopią z chłopakami, albo mają starszych braci z którymi grają w piłkę, albo mają ojców - miłośników futbolu i bywają z nimi na meczach… tak właśnie to zaczęło się u nas - dorzuca Karolina Wandzel, która pełni obecnie funkcję drugiego trenera. - Istotne jest to, by dziewczyny rywalizowały i rozwijały się w swoim środowisku - dodaje. Jeśli momentami nie jest lekko - bo piłka nożna to sport drużynowy, tu gramy do wspólnej bramki, a kobiety to przecież indywidualistki… - śmieje się nasza rozmówczyni. - Wszystko to kwestia komunikacji - drużynę buduje się i na boisku, ale i w szatni… by świetnie funkcjonować na boisku, musimy doskonale dogadywać się poza murawą - dorzuca trenerka.
- Nie jesteśmy profesjonalną drużyną piłkarską, ale jesteśmy dumni, że mimo tak dużej konkurencji - niedaleko jest przecież Mitech, który gra w ekstralidze, w Bielsku-Białej jest Rekord - to już prestiżowe marki w piłce nożnej kobiet - zaznacza Daniel Grabski. - Dla nas jednak cenne jest to, że już kolejny rok gramy na dosyć wysokim poziomie, jeździmy na turnieje, a przede wszystkim nie brakuje dziewczyn, które chcą u nas grać. Pochwalić możemy się, że z grupą dziewcząt z Pietrzykowic udało nam się zrobić awans z IV do III Ligi Śląskiej Kobiet. Cieszymy się też, że dziewczyny reprezentują również nasz klub w Kadrze Śląska.
Marzeniem piłkarek był wyjazd do Hiszpanii na obóz sportowy. Niestety, przez pandemię, w tym sezonie penie się nie uda. - Znaleźliśmy sporo dobrych ludzi, którzy chcieli nam pomóc finansowo, ale nie chcemy narażać dziewczyn na niebezpieczeństwo. Jeśli tylko będzie bezpiecznie - nie odpuścimy… tego właśnie uczy praca z tymi wyjątkowymi zawodniczkami - przyznaje trener.

Pokochały piłkę - Kobieca Akademia Piłki Nożnej
Postęp prac przy budowie portu lotniczego w Radomiu

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.