Nakrzyczał na psa i... dostał mandat. Niecodzienna interwencja bełchatowskich strażników

2020-07-30 16:20 rr
straż miejska radiowóz bełchatów
Autor: rr

Strażnicy miejscy z Bełchatowa wzywani są do różnych interwencji, ale takiej jak ta, jeszcze nie mieli. Funkcjonariusze musieli uspokoić nietrzeźwego 30-latka, który w nocy urządził sobie "sprzeczkę" z czworonogiem. Od słów do rękoczynów nie doszło, bo obu "awanturników" dzieliło ogrodzenie posesji.

Do zdarzenia doszło wczoraj tuż przed północą na ulicy Moniuszki w Bełchatowie. Strażników miejskich wezwał zaniepokojony właściciel psa.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie od właściciela jednej z posesji o dosyć gwałtownej "rozmowie" pomiędzy przechodniem a psem, który zamieszkiwał na tej posesji. Widząc człowieka pod działaniem alkoholu pies zaszczekał, a przechodzień mu odpowiedział. Wytworzyła się żarliwa "dyskusja", a mężczyzna zaczął dosyć głośno wykrzykiwać różne wulgaryzmy i stąd telefon od mieszkańców. Strażnicy szybko tę "rozmowę" zakończyli - relacjonuje Paweł Złotowski, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Bełchatowie.

30-letni mieszkaniec Bełchatowa na długo zapamięta nocną sprzeczkę z napotkanym czworonogiem. Mężczyzna ukarany został mandatem w wysokości 500 zł.