W listopadzie na sklepowe półki trafi płyta Take That nagrana wspólnie z Robbiem Williamsem. Piosenkarz postanowił, że będzie to jedyny projekt zespołu, w którym uczestniczy polatach rozłąki. Po zakończeniu promocji krążka wraca do solowej kariery. I nic dziwnego. W październiku premierę będzie miała składanka jego największych przebojów. To ostatni punkt kontraktu z firmą fonograficzną EMI, którty musi wypełnić. Kończąca się umowa opiewała na 80 milionów funtów, co stanowiło absolutny rekord w historii muzyki. Teraz może dostać jeszcze więcej pieniędzy. The Sun podaje, że Robbie prowadzi negocjacje z największymi wytwórniami na świecie. Duże szanse ma amerykańska RCA, która proponuje Brytyjczykowi okrągłe 100 milionów funtów za kilkuletni kontrakt. Z tą samą firmą związane są między innymi Kelly Clarkson i Christina Aguilera. Dalibyście tyle kasy człowiekowi, który tyle ćpa, że potrafi ni z gruszki ni z pietruszki zawiesić karierę, by szukać kosmitów?
(bdb)
Gość w One Direction i The Wanted. Który...
2012-05-23 15:32:58