1 . Papieros w dłoni cicho zgasł,
Siedzę sam, późno już.
Za oknem księżyc świeci sam,
Dobrze mu tak - Jest nas dwóch.
Znów próbuję cofnąć czas,
Boję się, że nie zmienię nic.
I godzinami patrzę jak
Obok mnie, niespokojnie śpisz.
2 . Powietrze ma chemiczny smak,
Leczę strach oddechem z Twoich ust,
Zaciągam się kolejny raz,
I trzymam tak w płucach zapach Twój,
I boję się każdego dnia,
Że pęknie nam pod nogami lód.
I co po drodze czeka nas
Nie chcę myśleć już.
Ref .
|
|

